Pachnie mi Pachnidłem.
Moje upośledzenie polega na tym, że najpierw muszę przeczytać książkę, dopiero obejrzę film- stąd np. nie obejrzałam jeszcze wszystkich części Harego. - Trąbili o filmie na prawo i lewo, to sobie myślę- przeczytam książkę- całe 29 zł, nie majątek.
No i czy ja wiem czy to nie majątek?
Książka pełna opisów, czułam się jak bym czytała po raz kolejny "Pana Tadeusza".
Co mnie ujęło- a było tego, niestety, nie wiele- to to, że czytając książkę faktycznie pachniało mi wszystkim. Opisy były tak skonstruowane, że było czuć wszystko. Począwszy od zgniłych jabłek, przez pot ludzki, zapach ścieków, i masy innych rzeczy.
Podsumowując, pierwszy raz czułam zapach oczami.
A to na Dobre popołudnie
Patrol Śnieżny :)
http://www.youtube.com/watch?v=BSfw-qWAJ4w



